Proszę, skomentujcie to dla nas naprawdę ważne
Przetarłam oczy i wstałam z łóżka. Wyszłam schodząc po schodach. Udałaś się do salonu. Ujrzałam tam chłopaków Niall'a, Harry'ego, Liam'a siedzących przy stole jedząc śniadanie. Louis i Zayn siedzieli na kanapie.
-Jak się spało- powiedział Zayn szeroko się uśmiechając.
-Dobrze- odpowiedziałam Mu po czym usiadłaś obok niego i wtuliłam się w jego tors.
-Chodź jeść z Nami [T.I]!' -Krzyknął blondyn objadający się kanapkami. Wstałam i usiadłam między Harrym a Niall'em. Zjadłam dwie kanapki popijając herbatą z cytryną. Wstałam zniosłam brudne naczynia do kuchni i wróciłam do chłopaków. Usiadłam obok bruneta i położyłam mu głowę na ramieniu. Zayn jest twoim bratem. Jestem od niego o trzy lata młodsza. Bardzo jesteśmy ze sobą zżyci. Mieszkamy razem sami już 10 lat. Chłopaki wprowadzili się do nas 4 lata temu. Przyzwyczaiłam się do nich. Byli to moi najlepsi przyjaciele.
-Wiesz co [T.I]? Dzisiaj pojedziemy wszyscy nad jezioro wypocząć. Będziemy tam tydzień, wynajmiemy domki, co Ty na to- Zapytał Mnie brat patrząc się na Mnie z uśmiechem.
-Jasne, cudowny pomysł!- Powiedziałam szeroko uśmiechnięta i szczęśliwa.
-No to leć się już ubierać i pakować, bo chcemy jechać za trzy godziny-. Mówił Zayn.
-Okay, to Ja lecę powiedziałam i dałam Mu buziaka w usta. Dla nas to nie było nic dziwnego. Zayn jest moim bratem i nie wstydzimy dawać sobie całusa w usta. Zostało nam to z dzieciństwa. Jednak nie przeszkadzało to nam. Siedziałam teraz przed szafą gapiąc się w moje wszystkie ubrania. Po jakiś 15 minutach, byłam już opakowana. Postanowiłam, że się wykąpie. Więc naszykowałam sobie ciuchy i bieliznę. Weszłam do łazienki i puściłam wodę do wanny. Weszłam do niej i zaczęłam myć swoje ciało żelem o zapachu truskawek. Był to mój ulubiony żel. Kochałam truskawki. Po jakiś 30 minutach wyszłam z wanny i zaczęłam wycierać swoje mokre ciało. Ubrałam bieliznę wcześniej już przygotowaną i zaczęłam suszyć włosy. Po 10 minutach wyszłam z łazienki już naszykowana. Zeszłam na dół zobaczyć co robią chłopcy.
-Jestem już gotowa- powiedziałam uśmiechając się do wszystkich.
-My zaraz też- odpowiedział Liam.
Pakowali jedzenie do toreb. Jakoś po 20 minutach wsadzaliśmy nasze torby do auta. Nasze auto było duże. Sześć miejsc z tyłu. Louis wsiadł za kierownicą a obok niego siedział Zayn. Za nimi siedział Niall z Liam'em. A za nimi Ja i Harry. Loczek to mój bliski, nawet bardzo bliski przyjaciel. Z nim najbardziej się zaprzyjaźniłam. W każdej chwili Mi pomaga i zawsze mogę na niego liczyć. Zaczęliśmy rozmawiać, śpiewać, śmiać się... Minęła godzina drogi. Samochód zaparkował.
-No, jesteśmy na miejscu- powiedział do mas wszystkich Zayn wychodząc. Wyszliśmy po nim.
-Ale tu pięknie- mówiłam sama do siebie.
Louis i Niall zaczęli rozpalać grilla. A Zayn i Liam zanosili nasze bagaże pod domki przez nas wynajęte.
-My idziemy się przejść- krzyknął Harry do chłopaków i pokazał Mi gestem głowy gdzie idziemy. Wędrowaliśmy po lesie.
-Przepięknie tu, prawda?- Powiedziałam podekscytowana.
-Noo.. i to jak- odpowiedział zielonooki.
Szliśmy jakąś godzinę. Gadaliśmy o wszystkim i o niczym. Była już 18:00. Zobaczyliśmy już jedzących chłopaków. Usiedliśmy obok nich. Oczywiście nie odbyło się od alkoholu.
-Jakie chcesz piwo?- Zapytał się Mnie brat.
-Obojętnie- rzuciłam. Chłopak podał mi alkohol, który zaczęłam pić.
Siedzieliśmy tam kilka godzin, aż było po 12 w nocy.
-No zbieramy się- powiedziałam do wszystkich.
Zaczęliśmy sprzątać. Po skończonej pracy udaliśmy się wszyscy do małego domku.
-No niestety ale nie pomieścimy się tu całą bandą- powiedział już trochę pijany Malik.
-I co teraz?- Zapytałam trochę zszokowana.
-Spokojnie, wzięliśmy osobny domek, ale musisz tam iść Ty i Harry- uśmiechnął się brunet.
-Spoko, to dobranoc- powiedziałam żegnając się z nimi dając jeszcze buziaka Zayn'owi. Wyszliśmy z Harrym i udaliśmy się do drugiego domku.
-No, no dwuosobowe łóżko- powiedział patrząc się na Mnie i pokiwał brwiami. Zachichotałam tylko i powiedziałam, że idę się myć.Wzięłam szybki prysznic i po 10 minutach wyszłam. Owinięta w samym rzeczniku. Harry przyglądał Mi się uważnie.
-No co?- Powiedziałam uśmiechając się.
-Nic, wyglądasz bosko.- Odpowiedział i sam wszedł do łazienki.
Ubrałam majtki i koszulkę któregoś z Chłopaków. Kiedyś mi ją dali, bardzo wygodna. Usiadłam na łóżku czekając na Harry'ego. Mycie zajęło mu tyle samo czasu co Mi. Loczek wyszedł w samych bokserkach. Był taki... pociągający. Przegryzłam lekko wargę na co chłopak tylko się cicho zaśmiał. Podszedł do Mnie i się nachylił. Nie wiedziałam co zamierza. Przysunął się bliżej Mnie i lekko połączył nasze usta w pocałunku. Było nieziemsko. Strasznie mi się to podobało. Harry zaczął pogłębiać nasz pocałunek i schodząc na moją szyję. Muskał moją szyję, aż przyniósł się znowu na moje usta. Szepnął Mi do ucha
-chcesz tego, co ja?- I lekko przygryzł płatek mojego ucha.
Przeszedł Mnie przyjemny dreszcz.
-Tak- odpowiedziałam.
Chłopak całował moją szyję, usta, obojczyk aż w końcu ściągnął moją koszulkę a jego oczom ukazały się moje piersi. Na ich widok oblizał usta. Zaczął je całować, przygryzać i ssać. Wydawałam z siebie ciche jęki. Podobało Mi się to. Harry znowu znajdował się na wysokości naszych ust i połączył je w namiętnym pocałunku wpychając swój język do moich ust, po czym rzekł
-teraz twoja kolej, skarbie.
Wstałam i kucnęłam przed jego nogami. Widziałam wybrzuszenie na jego bokserkach. Ściągnęłam jego majtki i rzuciłam je gdzieś w kąt. Wzięłam do rąk jego wielkiego kolegę i zaczęłam poruszać do przodu i do tyłu. Słychać było jęki Harry'ego.
-Weź go do buzi- odparł dysząc.
Wykonałam jego polecenie i zaczęłam przygryzać, ssać i otaczając kółka na jego członku. Harry zaczął wydawać coraz głośniejsze dźwięki. Zakończyłam bawić się jego kolegą, a Hazz przyciągną Mnie do siebie. Całowaliśmy się. Harry zjechał aż do moich ud i lekko oraz zwinnie ściągnął moje majtki ze Mnie. Powoli włożył we Mnie swoje dwa palce. Głośno jęknęłam. Poruszał nimi coraz szybciej.Wydawałam z siebie głośne dźwięki. Chłopak wyciągnął swoje palce i wbił się we Mnie swoim dużym kolegom.
-Ooooooooow! H..h..arry błagam.. ooch!- Jęczałam.
Hazz zaczął przyspieszać. Wydawaliśmy z siebie równe i głośne dźwięki.
-Jeszcze troszkę [T.I], krzycz moje imię- powiedział ledwo, dysząc.
Robił to coraz szybciej i szybciej. Aż w końcu poczułam w sobie jak nasze soki się mieszają. Loczek wyszedł ze Mnie i opadł obok na łóżko. Odwrócił głowę w moją stronę a jego zielone tęczówki wypełniały iskierki zadowolenia. Musnął moje usta po czym zasnęliśmy w objęciach. Rano ubraliśmy się i wyszliśmy z domku do chłopaków. Złapaliśmy się za ręce i weszliśmy do środka. Chłopcy nie spali. Jedli śniadanie.
-O! Kogo nasze oczy tu widzą- powiedział śmiejący się Lou.
-Hej- przywitaliśmy się z nimi.
-Jak się spało?- Zapytał Liam poruszający brwiami.
-A dobrze.- Odpowiedział zadowolony Hazz.
-Myślicie, że nie było was wcale słychać?- Odparł Niall chichocząc. Poczułam jak moje policzki robią się czerwone.
-Wiem, że Mi zazdrościcie- odpowiedział śmiejąc się z resztą chłopaków Harry.
Usiedliśmy do stołu i zaczęliśmy jeść i rozmawiać. Ja i Harry byliśmy już ze sobą do końca.
KONIEC
______________________________________________________________
~ Mrs.Cat
Mam nadzieję, że jesteście zadowoleni z mojego imagina. Swoją opinię wyraźcie w komentarzu :-) tym również mi pomożecie :-*
fajny ;)
OdpowiedzUsuń/KorniszoneGGG
Zajebisty
OdpowiedzUsuńhttp://cetri-neymar-ff.blogspot.com/?m=1
Czekam na następny... ^ ^ ♥
OdpowiedzUsuń